Skocz do zawartości

Forum XperiaSite.pl używa ciasteczek (cookies). Przeczytaj naszą Polityka prywatności i plików cookies by dowiedzieć się więcej. Kliknięcie w przycisk obok wyłączy to okno.    Zgadzam się na ciastka
  • Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja



Portal XperiaSite.pl

Rejestracja: 18 paź 2014
Poza forum Ostatnio: paź 18 2014 17:03
-----

Moje tematy

Ekrany CLED następcami OLEDów

21 kwiecień 2019 - 08:00

CLED

OLED to świetna technologia, od prawie roku gości także w Xperiach. IPS nigdy nie uzyska tak żywych kolorów, jak ekrany tego typu. Jednak OLED posiada też różnego typu negatywne cechy. I nie chodzi nam tu tylko o wypalanie, bo to kwestia diod LED, a nie samego typu ekranu. Może czas więc na coś nowego? Jakiś czas temu informowaliśmy Was o wyświetlaczach typu microLED. Na nie niestety jeszcze trochę poczekamy. W międzyczasie Sony proponuje coś nowego – wyświetlacze CLED.

Czym jest CLED?

Wiadomym jest, że Sony to jeden z liderów w dziedzinie wyświetlaczy i obrazowania. Prawda, nie produkują swoich wyświetlaczy, woląc to zlecić firmom zewnętrznym (jak LG Display, czy JDI), ale pracują nad ich projektem.

Teraz przedstawiają nowy produkt, czyli wyświetlacze Crystal LED, w skrócie właśnie CLED. Działa on na tej samej zasadzie co starsze typy LEDów – mały emiter, czyli dioda daje światło. Tutaj jego średnica jest równa połowie średnicy typowego włosa.

Na co pozwala? Przykładowo na uzyskanie koloru na 99% bliskiego faktycznej czerni. Nie odbiega on pod tym względem od typowych OLEDów. Nie odbiega także pod względem kontrastu, gdyż i CLED może wyświetlić obraz o kontraście dynamicznym na poziomie 1.000.000:1.

Możliwości

Nowy produkt już na start gwarantuje najwyższą (sensowną) z dostępnych teraz rozdzielczości – 4K HDR. Fajnie byłoby zobaczyć 8K, ale to jest jeszcze oddech przyszłości. Aczkolwiek przecież to samo Sony przedstawiło na targach CES telewizory z wyświetlaczami 8K. Nie jest więc to, aż taka daleka przyszłość. Ekrany CLED na to najwyraźniej nie pozwalają. Ale czy na pewno?

CLED

Jedną z cech ekranu CLED jest możliwość ich „łączenia”. Okazuje się bowiem, że ekrany tego typu mogą mieć na tyle zerową ramkę, że możliwe jest łączenie wielu paneli w jeden większy. Oczywiście starsze wyświetlacze także można było w ten sposób połączyć, jednak tym razem właśnie to było podstawą podczas tworzenia nowego typu. Nie wiemy jednak dokładnie na czym ma polegać ta wyjątkowa możliwość łączenia mniejszych wyświetlaczy w większe.

Na konferencji przedstawiającej nowy typ ekranów właśnie w ten sposób uzyskano ekran o rozdzielczość 16K x 2K.

CLED

Sam pojedynczy wyświetlacz wygląda dokładnie tak:

CLED

CLED

CLED

CLED w smartfonach?

Na tę chwilę nie ma informacji co do możliwości ich wykorzystania w smartfonach, ale czemu miałoby się tak nie pojawić? Na pewno pozwoliłyby na „obejście” problemów ze zginanymi wyświetlaczami, jak te z pierwszą generacją Galaxy Fold. Cóż, nie mielibyśmy faktycznie zginanego ekranu, ale połączenie dwóch wyświetlaczy, w jeden większy. W praktyce różnicy nie ma. Na plus byłoby m.in. to, że ekran byłby bezpieczniejszy – nie byłoby słabego punktu, jakim jest zgięcie.

A może będzie też dostępna opcja łączenia wyświetlaczy tychże smartfonów w większy ekran? Wystarczyłoby pewnie ledwo 100-150 identycznych urządzeń, aby uzyskać ekran w okolicach 50 cali! Toż takie coś ma ogromną przyszłość!

Nowa technologia musi przecież kiedyś trafić także do urządzeń z mniejszymi przekątnymi ekranów.

Oby tylko nikt nie wyprzedził Sony. Niech wreszcie będą pierwsi z nowym typem wyświetlacza w smartfonie. Bez względu na to, czy będzie się on nazywał Xperia, czy nie!

Źródło: ePrice

Powyższy wpis Ekrany CLED następcami OLEDów pochodzi z portalu XperiaSite.pl.


Powyższa treść jest automatycznie importowana i może odbiegać swoim układem od oryginału. Kliknij tutaj by zobaczyć wpis bezpośrednio na portalu!

Sony udostępnia film przedstawiający możliwości aparatu Xperii 1

20 kwiecień 2019 - 21:08

Adam Marsh, aparat Xperii 1

Sony kilka dni temu udostępniło na YouTube film promujący aparat Xperii 1. Jako, że tego modelu na rynku jeszcze nie ma (choć paru recenzentów już go testuje) to w sumie jedyna opcja, aby poznać ten najnowszy twór Japończyków. Inna, niż suche dane i plotki…

A jest na czym oko zawiesić. Musimy tylko przyjąć, że Sony nic nie zepsuło, a wręcz poprawiło możliwości swoich aparatów. Jakby nie patrzeć mamy tu kolejny krok do przodu. Pierwszym były dwa aparaty i procesor AUBE w Xperii XZ2 Premium. Teraz mamy już aż trzy matryce, aczkolwiek nie posiadamy informacji co do obecności AUBE lub jego następcy w Xperii 1. A powinien być – jak iść do przodu to chyba najlepiej pełną parą!

Powyżej wspomniany film. Nie zawiera on zbyt wiele informacji, bo w sumie  trwa tylko 43 sekundy… Ale naszym zdaniem zdecydowanie podgrzewa on atmosferę przed oficjalną premierą.

Błędne informacje

W samym wideo zauważyć można błąd, albo błąd jest w oficjalnej specyfikacji na stronie Sony. Otóż podczas oglądania pojawiają się informacje na temat wykorzystanych matryc.

Otóż w nagraniu mamy, że główny obiektyw posiada ogniskową f/2.4, a specyfikacji, jak byk jest, że wartość ta wynosi f/1.6.

Odwrotnie jest też z wartością ogniskowej obiektywu matrycy szerokokątnej. Tutaj w powyższym filmiku jest, że wynosi ona f/1.6, a według specyfikacji miało to być f/2.4.

Możliwe, że to zwykłe pomieszanie wartości i po prostu miało być na odwrót. Dane z oficjalnej specyfikacji podano przecież na targach MWC, a więc już blisko 2 miesiące temu. Na dniach pewnie pojawi się jakieś sprostowanie ze strony Sony Mobile.

Oczekiwania

Oczywiście nie liczymy na coś pokroju Huawei P30 lub P30 Pro. A powinniśmy, bo w sumie matryce w nich zawarte to produkt w całości Sony (wliczając sensor ToF!). Pokazuje to, że Sony może wiele, bardzo wiele, więcej, niż konkurencja. Może, ale do tej pory nie chciało. Lub nie mogło, ponieważ istnieją przesłanki na temat konkurencji wśród działów. Tutaj jednak przyszłość wygląda lepiej – jakby nie patrzeć dział aparatów oraz smartfonów (i nie tylko) jest teraz jednym większym.

Liczymy bardziej na konkurencje dla bardziej przyziemnych smartfonów. Przynajmniej jeśli chodzi o ich aparaty, bo z nazwy jest inaczej. Mamy tu na myśli modele Samsunga – Galaxy S10 oraz Galaxy S10+. Też posiadają świetne aparaty, ale tym z P30 nie dorównują (chyba, że w testach DxO Mark, ale te nie są obecnie wiele warte).

Cóż, za około tydzień powinniśmy już wiedzieć o wiele więcej, także o tym co może, a czego nie może aparat Xperii 1. O ile 26 kwietnia to faktyczna data rozpoczęcia sprzedaży nowej Xperii.

Źródło: YouTube (sonyxperiaus)

Powyższy wpis Sony udostępnia film przedstawiający możliwości aparatu Xperii 1 pochodzi z portalu XperiaSite.pl.


Powyższa treść jest automatycznie importowana i może odbiegać swoim układem od oryginału. Kliknij tutaj by zobaczyć wpis bezpośrednio na portalu!

Snapdragon 865 – pierwsze plotki na temat przyszłorocznego układu Qualcomma

19 kwiecień 2019 - 17:00

Snapdragon 865

Teoretycznie Snapdragon 865 nie przyniesie tak wyjątkowych zmian, jak tegoroczny procesor flagowy Qualcomma. Cóż, technologia na poziomie 5G zdarza się raz na dekadę. Może maksymalnie dwa razy. Ale coś nowego przynieść musi, bo jak inaczej przyciągnąć producentów do jego wyboru?

Postanowiliśmy zebrać pierwsze plotki na temat nowego układu, który powinien zostać pokazany na kolejnej konferencji Qualcomm Snapdragon Tech Summit. Ta odbędzie się gdzieś na początku grudnia (w zeszłym roku odbyła się między 4 a 6 grudnia na Hawajach).

Nazewnictwo

Po pierwsze i najważniejsze mamy układ o nazwie Snapdragon 865. Taką nazwę zobaczymy w 99% specyfikacji, o ile będzie podane więcej informacji niż „Procesor: octa-core X Ghz”.

Numer wewnętrzny tego procesora ma być podobny do tego układu 855. Tam mieliśmy SM8150, tu SM8250.

Także i nazwa kodowa jest podobna. Snapdragon 855 krył się pod projektem o nazwie Hana. Teraz Snapdragon 865 kryje się pod nazwą Kona.

Podobnie, prawda? Cóż, to kontynuacja projektu „procesor z 5G”, a więc nie ma czemu się dziwić.

Także same nazwy projektów nie są czymś zadziwiającym – są to nazwy miejsc na Hawajach, na których rokrocznie odbywa się konferencja Qualcomma.

Szybszy RAM – LPDDR5

Choć w teorii już Snapdragon 855 mógłby wspierać najnowszą technologię pamięci RAM to jednak pozwala na wykorzystanie pamięci do LPDDR4x. Właśnie Snapdragon 865 ma być pierwszym produktem amerykańskiego giganta, który pozwoli na wykorzystanie możliwości LPDDR5.

Nowy ma pozwolić na wyciągnięcie jeszcze więcej mocy z pamięci RAM. Pamięci DDR5 pozwolą nawet na 50% większą przepustowość złącza w stosunku do DDR4 i 4x. Zamiast 4,26 Gbps uzyskać można nawet 6,2 Gbps!

Większości to pewnie nic nie mówi, ale już sam 50% wzrost powinien przedstawić, jak mogą wyglądać możliwości nowej pamięci.

Jeśli chodzi o pamięci LPDDR5 to Samsung ogłosił już rozpoczęcie ich opracowywania. Wkrótce powinna się więc rozpocząć ich masowa produkcja. Czy doczekamy się jej na 2020 rok? Czasu w sumie jest sporo, a więc wydaje nam się, że jak najbardziej tak.

Dalej bez wbudowanego modemu 5G?

Istnieją dwie plotki na ten temat.

Pierwsza informuje, że wbudowanego modemu nie będzie. Byłoby więc tak samo, jak teraz ze Snapdragonem 855. Dalej będzie potrzebny niezależny modem, przykładowo tegoroczny Snapdragon X50, aby uzyskać możliwości połączenia z siecią najnowszej obecnie generacji.

Wedle drugiej pojawi się kolejny modem – Snapdragon X55. Będzie on już częścią jednego z wariantów nowego układu. Tak, dobrze to przeczytaliście, miałyby być (przynajmniej) dwa warianty nowego procesora – z tymże modemem i wsparciem dla 5G oraz bez modemu i ze wsparciem dla maksymalnie LTE-A.

Qualcomm HDR10+

W tym wypadku jest to pewne, ponieważ poinformowała o tym jedna z dyrektorek Qualcomma, Judd Heape.

Snapdragon 865 ma przynieść wsparcie dla HDR10+. Aczkolwiek będzie to standard Qualcomma, a nie ten Samsunga.

Czym jest HDR10+? O technologii Qualcomma nie wiemy jeszcze nic. Jednak wariant Samsunga to standard dla wideo o wysokim zakresie dynamiki optymalizujący poziomy jasności każdej sceny tak, aby zaoferować jak najlepszy kontrast oraz bardziej realistyczne kolory.

Dzięki dynamicznemu przetwarzaniu obrazu, czasem scena po scenie, czasem klatka po klatce, możliwa jest poprawa wyświetlanego obrazu. Pozwala to na uzyskanie obrazu o bardziej nasyconych i precyzyjnie odwzorowanych kolorach oraz głębszym kontraście.

Źródło: gizmochina (1, 2), HotHardware

Powyższy wpis Snapdragon 865 – pierwsze plotki na temat przyszłorocznego układu Qualcomma pochodzi z portalu XperiaSite.pl.


Powyższa treść jest automatycznie importowana i może odbiegać swoim układem od oryginału. Kliknij tutaj by zobaczyć wpis bezpośrednio na portalu!

Kolejna, tym razem kwietniowa, aktualizacja dla Xperii XZs (41.3.A.2.239)!

19 kwiecień 2019 - 12:46

41.3.A.2.239

Na urządzenia Xperia XZs Sony zdecydowało się wydać jeszcze jedna aktualizację. Niewielką, bo przynoszącą jedynie poprawki zabezpieczeń, ale i tak cieszy ciągłe wsparcie dla tego modelu.

Oznaczenie nowej wersji oprogramowania to 41.3.A.2.239.

W stosunku do 41.3.A.2.234 mamy nowe poprawki. Są te z 1 kwietnia. I to w sumie wszystkie znane zmiany. Wersja systemu Android to dalej 8.0.0. I choć liczymy na Pie dla każdego modelu to wiemy, że tu nic nowego się już nie pojawi…

41.3.A.2.239

Soft z numerkiem 41.3.A.2.239 dostępny jest już dla około połowy wszystkich regionów. Także i część operatorów go udostępniło. Nasz region jej nie dostał, bo tego modelu w naszej dystrybucji nie ma…

Można? Można! Chciałoby się teraz zapytać: gdzie są aktualizacje dla Xperii X Performance oraz XZ?!

Ogólnie to w tym miesiącu XZs kończy dwa lata. A więc w sumie życzymy jej wszystkiego najlepszego i wielu kolejnych aktualizacji ;)

Powyższy wpis Kolejna, tym razem kwietniowa, aktualizacja dla Xperii XZs (41.3.A.2.239)! pochodzi z portalu XperiaSite.pl.


Powyższa treść jest automatycznie importowana i może odbiegać swoim układem od oryginału. Kliknij tutaj by zobaczyć wpis bezpośrednio na portalu!

Qualcomm prezentuje trzy nowe procesory – 665, 730 i 730G

18 kwiecień 2019 - 09:01

730G

Aż trzy nowe warianty Snapdragonów zostały ostatnio przedstawione przez firmę Qualcomm. Cała trójka to przedstawiciele układów dla półki średniej. Choć szczerze to są tylko dwa modele, ale jeden w dwóch wariantach. Są to Snapdragon 665, 730 i 730G.

Snapdragon 665

W teorii (dlaczego nie w praktyce będzie później) Snapdragon 665 to następca leciwego Snapdragona 660. Jedną z głównych różnic jest wykorzystanie 11 nm procesu technologicznego (660 wykonano w 15 nm). Pozwoliło to na wzrost energooszczędności i zmniejszenie kosztów produkcji. W teorii nowa technologia powinna pozwolić też na uzyskanie większej wydajności. O ile mamy do czynienia z dokładnie takim samym procesorem.

W sumie pod względem rdzeni oba modele wyglądają bardzo podobnie, żeby nie powiedzieć tak samo. W 665, tak jak w 660, mamy osiem rdzeni Kryo 260. Cztery mocniejsze działają w częstotliwości 2 GHz (w 660 taktowane są na 2,2 GHz), a słabsze – 1,8 GHz (czyli, jak w 660).

Różnica to nowe GPU – Adreno 610 ma być znacznie wydajniejsze od 512. Do tego dochodzi nowy DSP – Hexagon 686 (vs 680) oraz kolejna generacja ISP – 165 (vs 160), która ma pozwolić na wykorzystanie aparatów z matrycami do 48 MP, bądź układu 2 lub 3 matryc! 660 pozwalał na maksymalnie jedną matrycę o rozdzielczości 24 MP, a więc zmiana jest znaczna.

Snapdragon 730 i 730G

Te dwa modele zastępują zeszłorocznego Snapdragona 710. Tutaj zmiana jest bardziej „widoczna”. Dalej mamy do czynienia z układem 2 + 6 rdzeni. Jednakże mocniejsze rdzenie to już nie Kryo 360, ale Kryo 470! W przypadku modelu 730 ich taktowanie się nie zmieniło – dalej mamy tu 2,2 GHz. Model 730G ma je podkręcone do 2,4 GHz. Rdzenie słabsze są dokładnie te same, ale „podkręcono” je (w obu wariantach) o 100 Mhz do 1,8 GHz. Niewielka zmiana, a różnica ma wynieść nawet do 35%!

Zmianie uległo także GPU. Zamiast Adreno 616, mamy teraz model 618. Teoretycznie ma to spowodować wzrost wydajności GPU nawet o 25%. GPU to także kolejna różnica między modelem zwykłym a G – częstotliwość tego procesora w tym drugim to 825 MHz, model zwykły to „tylko” 700 MHz.

Oprócz zmiany GPU zmieniono także DSP – na Hexagona 688, oraz ISP – tutaj mamy Spectrę 350. Spectra ma pozwolić na skorzystanie z układu jednej matrycy o rozdzielczości 36 MP, dwóch 22 MP, Oprócz tego możliwe ma być nagrywanie w 4K HDR (także w trybie portretowym) oraz 720p@960fps

Technologia produkcji także uległa zmianie. Snapdragon 730 i 730G wykonane są w 8nm, a więc zysk wydajnościowy, czy wzrost energooszczędności być musi.

AnTuTu

Wszystkie trzy modele zostały już przetestowane w tym popularnym benchmarku. Ogólnie to wiemy, że nie przekazuje on pewnych wyników (testy nie przedstawiają wyników zgodnych z codziennym wykorzystaniem). Aczkolwiek to, jak na razie jedyna bliższa informacja na ich temat. No i benchmarki to tak naprawdę jedyne (jakiekolwiek) sensowne porównanie układów.

730G

Poza testem pamięci, który w sumie zależny jest głównie od samych kości, a nie procesora, to wygrywają modele z najwyższą numeracją. Mamy tu na myśli Snapdragony 730 i 730G. Nie jest to dziwne – są to układy „podflagowe”, a więc nie do końca dla modeli z półki średniej. Jest to coś bliższego półce średniej premium (aka Premium Standard), jak Sony lubiło nazywać modele Xperia X i X Compact.

Snapdragon 665 okazał się modelem najsłabszym z wymienionych. Przegrywa nawet z leciwym Snapdragonem 660. Nie jest to dziwne – w 2016 roku modele 650+ skierowane były na wydajność. W sumie to właśnie ich następcami są modele 7xx. Obecnie wszelkie 6xx to modele skierowane dla urządzeń, w których liczy się bardziej czas pracy na baterii (a więc energooszczędność), a nie wydajność. I dokładnie to widzimy na obrazku powyżej.

Źródło: GSMArena (12)

Powyższy wpis Qualcomm prezentuje trzy nowe procesory – 665, 730 i 730G pochodzi z portalu XperiaSite.pl.


Powyższa treść jest automatycznie importowana i może odbiegać swoim układem od oryginału. Kliknij tutaj by zobaczyć wpis bezpośrednio na portalu!


XperiaSite.pl jest nieoficjalnym i niezależnym serwisem poświęconym smartfonom z serii Sony Xperia. Wszystkie znaki towarowe, nazwy firm oraz logotypy wymienione na stronie należą do ich właścicieli.Strona ma charakter informacyjny.